Specjaliści alarmują: z powodu osteoporozy grozi nam epidemia złamań kości

Specjaliści na rozpoczętym europejskim kongresie w Rzymie alarmują o grożącej nam epidemii różnego rodzaju złamań kości, jeśli nie zmieni się sytuacja w zakresie wykrywania i skutecznego leczenia osteoporozy.

 

John A. Kanis - prezes Międzynarodowej Fundacji Osteoporozy (IOF) powiedział, że liczba złamań osteoporotycznych  w latach 2001-2007 zwiększyła się o 30-100 proc. w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. Koszty tego są ogromne, gdyż w całej UE ocenia się je na ponad 36 mld euro. Prognozuje się że w 2015 r. zwiększą się do ponad 76 mld euro. Do tego należy jeszcze uwzględnić dodatkowo koszty opieki poszpitalnej i długotrwałych zwolnień lekarskich.

Zasadniczym powodem tak licznych złamań jest nie tylko starzenie się społeczeństw, ale również lekceważenie osteoporozy, podstępnej i groźnej choroby. Wiele osób  nie podejmuje leczenia, gdyż nie odczuwa żadnych dolegliwości. Tymczasem terapia polega przede wszystkim na zapobieganiu skutkom tej choroby, czyli złamaniom kości.

Osteoporoza (dawna nazwa zrzeszotnienie kości) to stan chorobowy charakteryzujący się postępującym ubytkiem masy kostnej, osłabieniem struktury przestrzennej kości oraz zwiększoną podatnością na złamania. Osteoporoza występuje najczęściej u kobiet po  menopauzie. Osteoporoza jest uogólnioną chorobą metaboliczną kości, objawia się niską masą kostną, upośledzoną mikroarchitekturą tkanki kostnej, co w konsekwencji zwiększa łamliwość i podatność kości na złamania.

Atakuje wszystkie kości człowieka, ale najczęściej dochodzi do złamania kręgów kręgosłupa, kości przedramienia, nadgarstków oraz bioder.

Złamania kręgów kręgosłupa u wielu osób są pierwszym objawem choroby, ale wtedy jest ona już w stadium mocno zaawansowanym.

Z zaprezentowanego na kongresie raportu wynika, że w poszczególnych krajach europejskich złamania kręgów kręgosłupa zdarzają się u 10-24 proc. osób po 50. roku życia. Prawdopodobnie jest ich co najmniej o jedną trzecią więcej, gdyż wiele przypadków nie jest wykrywanych, gdyż 60 proc. złamań kręgosłupa nie powoduje poważniejszych dolegliwości lub przebiega bezobjawowo. Osłabione kręgi  zapadają się i następuje zmniejszenie wzrostu nawet o 4 cm. Dochodzi również do następnych złamań, jeszcze poważniejszych, gdyż każde złamanie zwiększa ryzyko kolejnego aż dziesięciokrotnie.

Najbardziej niebezpieczne są złamania szyjki kości udowej. Na skutek powikłań po takim urazie (jak zapalenie płuc i choroba zakrzepowo-zatorowa), w ciągu roku umiera 20 proc. kobiet i 25 proc. mężczyzn. Spośród tych pacjentów, którzy przeżyli krytyczny rok, aż 30 proc. wymaga stałej opieki medycznej, a połowa z nich  nie będzie chodzić samodzielnie.

Takie osoby cierpią zarówno fizycznie z powodu ciągłego bólu, jak i psychicznie, bo są upośledzone ruchowo. 80 proc. z nich prędzej czy później zdana będzie wyłącznie na pomoc innych, bo nie są w stanie wykonać codziennych czynności: ubierać się samodzielnie, a nawet wstać z krzesła.

Międzynarodowa Fundacja Osteoporozy alarmuje, że w Europie osteoporoza jest już częstszą przyczyną niepełnosprawności niż nowotwory (z wyjątkiem raka płuc). Kobiety po 45. roku życia cierpiące na zaawansowaną osteoporozę dłużej przebywają w szpitalu na skutek powikłań tej choroby aniżeli z powodu cukrzycy, zawału serca czy raka piersi.

Na skutek złamań związanych z osteoporozą chorzy cierpią również z powodu lęku i depresji oraz izolacji społecznej. Depresja dotyczy 40 proc. kobiet dotkniętych osteoporozą, a 41 proc. odczuwa znaczne pogorszenie jakości życia. Różnego rodzaju bóle odczuwa ponad 50 proc. kobiet i aż 26 proc. odczuwa je przez ponad 10 godzin dziennie.

Prof. Maria Luisa Brandi z uniwersytetu we Florencji podkreśliła, że tego wszystkiego można uniknąć, trzeba tylko przeprowadzić wykrywające osteoporozę badanie densytometryczne i ocenić ryzyko osteoporozy. Jeśli tego nie zrobimy, pierwszym objawem tej choroby u osób po 50. roku życia może być złamanie kręgów lub kości.

  

Źródło:

 

www.ortopedzi.dlapacjenta.info