Niski poziom testosteronu u mężczyzny może sygnalizować w przyszłości RZS

Niski poziom testosteronu u mężczyzny może zwiastować rozwój reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS) w przyszłości – sugeruje pismo „Annals of the Rheumatic Diseases” na podstawie wyników badań szwedzkich naukowców.

 

Reumatoidalne zapalenie stawów (w skrócie: RZS) to choroba reumatyczna o podłożu autoimmunologicznych, co oznacza że organizm niszczy własne tkanki, wywołując szkody dla stawów, czasem bardzo poważne, jak np. całkowita ich deformacja z towarzyszącym silnym bólem. 

Charakteryzuje się nieswoistym zapaleniem stawów, zmianami pozastawowymi i powikłaniami układowymi. Przebiega z okresami remisji i zaostrzeń.

Schorzenie objawia się bolesnymi obrzękami i sztywnością stawów - najpierw drobnych, tj. stawów dłoni i stóp, a następnie również stawów średnich i dużych, jak kolanowe, łokciowe, biodrowe, barkowe. RZS zwłaszcza o przebiegu agresywnym, nieleczone lub leczone źle, może prowadzić do destrukcji stawów i kalectwa. U części pacjentów choroba powoduje też zmiany w innych narządach, jak płuca, nerki, układ krążenia, oczy.

Na reumatoidalne zapalenie stawów cierpią najczęściej osoby młode i w sile wieku.

Naukowcy od dawna podejrzewają, że zmiany stężenia hormonów płciowych mogą odgrywać rolę w rozwoju tego schorzenia. Z badań wynika, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety z RZS  mają często obniżony poziom testosteronu we krwi w stosunku do ludzi zdrowych. Nie jest jednak jasne czy ta zmiana ma udział w rozwoju choroby, czy też jest jej konsekwencją. Wiadomo, że panowie rzadziej chorują na RZS niż panie i częściej uzyskuje się u nich remisję (okres bez objawów choroby) we wczesnych stadiach schorzenia. W wieku produkcyjnym na jednego chorego mężczyznę  z RZS, przypada od 4 do 6 chorych kobiet – przypominają autorzy najnowszej pracy. Jednak wraz z wiekiem, gdy u panów spada poziom testosteronu, różnice te maleją.

Szwedzcy eksperci z Uniwersytetu Lund w Malmoe oraz Uniwersytetu w Goeteborgu przeanalizowali dane zebrane wśród uczestników długoterminowego badania, które rozpoczęło się w 1974 r. i objęło ponad 33 tys. osób.

Na początku badań uczestnicy wypełnili ankiety dotyczące zdrowia i stylu życia, poddano ich też różnorodnym testom i pobrano próbki krwi.

Naukowcy zidentyfikowali wszystkich pacjentów, u których do 2004 r. zdiagnozowano RZS. Dla 104 mężczyzn z tym schorzeniem dostępne były próbki krwi. W ramach porównania dobrano grupę kontrolną 174 panów w podobnym wieku, ale bez RZS.

Po uwzględnieniu w analizie palenia papierosów oraz wskaźnika masy ciała, które mogą wpływać na ryzyko RZS, naukowcy wykazali, że u mężczyzn z niższym stężeniem testosteronu w próbkach krwi pobranych w przeszłości częściej rozwijało się RZS. Związek ten dotyczył jednak tylko pacjentów, u których w trakcie diagnozy nie stwierdzono we krwi przeciwciała o nazwie czynnik reumatoidalny. Jego obecność stwierdza się u większość chorych na RZS, a jego wysoki poziom wiąże się z gorszymi rokowaniami dla pacjenta. Postać RZS bez czynnika reumatoidalnego ma nieco inną charakterystykę i przebieg.

Zdaniem autorów pracy, wyniki te wskazują, że zmiany hormonalne mogą poprzedzać pojawienie się RZS u mężczyzn i wpływać na postać i ciężkość choroby. Średni czas, jaki upłynął od pobrania próbki do diagnozy RZS był niewiele krótszy niż 13 lat, ale w poszczególnych przypadkach wahał się od 1 toku do 28 lat.

Naukowcy przypominają, że testosteron może zmniejszać aktywność układu odporności i przeciwdziałać stanom zapalnym. Może to być jedna z przyczyn, dla których spadek jego stężenia zwiększa ryzyko RZS. 

 

Źródło:

 

www.ortopedzi.dlapacjenta.info